Zielony księżyco książce
o autorze
fragmenty
multimedia
Przemek Opłocki, Zielony księżyc
Wyobraź sobie miasteczko w Polsce, w miasteczku hipermarket, przed hipermarketem parking, na parkingu wysepkę, na wysepce namiot, a w namiocie P., czyli Słodkiego Śmiecia. P. kontestuje zastany porządek, robi to z właściwą sobie dozą humoru i ciętych obserwacji. Pomimo odstręczającego wyglądu lgną do niego klienci hipermarketu, każdy z innego powodu, ale ostatecznie wszyscy oczekują na Kuni Szawę, choć mogą nie zdawać sobie z tego sprawy. Cichym komentatorem losów P. i jego rozmówców jest księżyc, zielony księżyc.
Recenzje: Książka Przemka Opłockiego jest przewrotną opowieścią o współczesnych ludziach. O braku refleksji, działaniach pod sztandarem Wielkich Słów, a będących jedynie zaspokojeniem potrzeb własnego ego, o świecie, w którym drugi człowiek jest dobry, o ile jest użyteczny. (całość tekstu Moniki Badowskiej na blogu recenzentki)
Zielony księżyc" to powieść, która mimo niewielkiej objętości (niecałe 120 stron), przekazuje pokaźną ilość treści. Autorowi udało się udowodnić, że mimo wszechobecnego zaślepienia i bezwzględności społeczeństwa, nadal możliwa jest wiara w Kuni Szawę, trzynastowiecznego mistrza sumo „Na-Nic-Wali" i zielony księżyc zamieszkany przez „inwazjujące" ufoludki i pana Twardowskiego. (całość tekstu Dariusza Rybackiego na dlastudenta.pl) |
|





